Przejdź do treści
Zapraszamy

Czytelników, rozmówców na forum, Autorów, Blogerów, Redaktorów,...

Przeczytaj o możliwościach korzystania z witryny i współpracy

Salon Business Dialog Klub Inspirations Klub Dialog CIO Business Meeting Point Kwintesencja Projekty Business Dialog

Prawo do posiadania broni

listopad 6, 2017 dodany przez Anonimowy

To całkowity przypadek, że moje dwa kolejne wpisy mają zabarwienie militarne w tytule. Akurat tak układa się tematyka tego o czym chcę tutaj napisać. Nie planowałem, działam pod wpływem impulsu. Ale, być może, otaczająca nas rzeczywistość sprawia, że o takie właśnie asocjacje teraz łatwiej niż jeszcze jakiś czas temu?
Kolejna tragedia w Ameryce, w kościele ginie 26 osób z rąk jednego człowieka. Teksas, matecznik wolnego dostępu do broni, a ja zastanawiam się jaki wpływ ma dotkniecie tą osobistą tragedią na tych, którzy byli za dostępem do broni, a teraz utracili bliskie sobie osoby? Czy takie doświadczenie wpływa, w sposób istotny, na poglądy większości z nich, czy może, dla większości dotkniętych jest bez znaczenia i oddziałuje, co najwyżej, na jednostki?
A teraz przejdę już do biznesu, bo przecież tym się tutaj zajmujemy - filozofując sobie troszeczkę. Otóż bardzo wielu z nas, w tym ja, jesteśmy wdzięczni losowi, że mamy wolną wolę wyboru gospodarczego. Od 1994 roku nie pracuję na etacie i nie chcę tego zmieniać. Nie zawsze fortuna mi sprzyja, ale zawsze doceniałem, że mam możliwości i nie tęsknię za państwem opiekuńczym. Jednak  uświadamiam sobie, że znaczna część ludzi z mojego otoczenia nie chce "walczyć; zdobywać i mieć realny wpływ na własne losy". Oni chcą zarabiać tyle ile zarabia się w ich przedziale społecznym, uczciwie pracować, przynosić do domu wypłatę i realizować się na innych polach. Inaczej mówiąc chcą żeby ktoś im to wszystko zorganizował, poinstruował; wyegzekwował i zapłacił. Wielu z nas, tych lubiących być kowalami swojego losu, może czuć się już wypalonymi, kolejną porażką. Ona już ich nie wzmacnia. Po cichu tęsknią za stabilizacją, zmęczeni własną przedsiębiorczością. I tak dalej.
Może tacy jak ja, domagający się rozszerzania wolności gospodarczej, popełnia błąd nie dostrzegając tych drugich ludzi? Może nasza "wolność gospodarcza" powinna oznaczać więcej państwa opiekuńczego dla tych, którzy tego potrzebują? Może to "państwo opiekuńcze" jest nie tyle potrzebne nam, ile pozostałym, a my (dzieci Hayeka), w imię głoszonych ideałów, powinniśmy pamiętać i o tych drugich i dobrowolnie zgodzić się na ustępstwa socjalne dla nich właśnie?
Nigdy o tym tak nie myślałem, aż do teraz. Tragedia w Teksasie, niczym "efekt motyla" oddziałuje na moje postrzeganie ustroju polityczno gospodarczego.

W blogu Spostrzeżenia 2017/11/06 - 10:18 Czytaj

Business Dialog Bulletin - widok książki

Premium Drupal Themes by Adaptivethemes