Przejdź do treści
Zapraszamy

Czytelników, rozmówców na forum, Autorów, Blogerów, Redaktorów,...

Przeczytaj o możliwościach korzystania z witryny i współpracy

Salon Business Dialog Klub Inspirations Klub Dialog CIO Business Meeting Point Kwintesencja Projekty Business Dialog

CO WALCZY W TWOJEJ GŁOWIE?

styczeń 27, 2018 dodany przez Anonimowy

https://www.youtube.com/watch?v=QIRYX75CP6E

Na pewno Stajesz codziennie do walki o nowe wyzwania.
Tak, Ty, nie nikt inny.
Nie chodzi o to, czy podbijesz poprzeczkę w swojej firmie, wygrasz gonitwę o kolejny medal z kartofla, chodzi o to, co Wygrasz w swojej głowie...
Do wygrania są małe rzeczy, małe chwile i te wielkie. O tych pierwszych kiedyś śpiewała Sylwia Grzeszczak.  Można i trzeba wygrywać te walki, niezależnie od tego, czy prowadzą je "w naszym imieniu" dobre i złe duchy, czy to kwestia tylko woli czy czegoś więcej.
Dlaczego jedni te walki wygrywają, a inni nie? Wydaje się, że kluczem jest jedno słowo: decyzja, moja decyzja o tym, że chcę podjąć walkę. Oczywiście to banalne, ale decyzja MUSI BYĆ DOBRA, a najlepiej idealna. 
Wobec braku decyzji, Twojej decyzji, walki jakby toczyły się same, niezależnie od tego co Zdecydujesz.
Tak, jak by Twoja głowa została wydzierżawiona na wielkie pole bitewne. Dodam - za darmo.
Czy decyzja wystarczy? Niestety nie. To jakieś 51% podstawy sukcesu. Ale to wciąż bardzo dużo.
Wygrałeś już głosowanie w swojej głowie! Czyli tak jakby Określiłeś, która strona wygra, czy nazwiesz to dobrem czy złem, czy prawicą, czy lewicą.  Dalsza część pracy ma na celu już tylko jedno - skrócić czas tej całej potyczki. Chodzi po prostu o to, jaka będzie struktura tych 49% - czy będzie to np. 1% walki i 48% spokoju czy coś po środku.
Co więc ułatwia skrócenie drogi do celu? Chyba przede wszystkim  dyscyplina, trzymanie się codziennie ustalonego planu i zakaz szukania kompromisów z przeciwnikiem - tym po drugiej stronie boiska. Bo mamy wygrać całość. Całe boisko ma być nasze!!!

Jak to podejście przełożyć na obszar biznesowy? W praktyce chodzi o to, czy będę najlepszy, najgorszy lub tylko przeciętny. Najbardziej z tych słów drażni mnie słowo "przeciętny" - znaczy bez smaku jak woda, bez zapachu jak świeże wiejskie powietrze, bez aksamitu dziecięcej skóry niemowlęcia.
Tak tak - uważam, że z punktu widzenia postrzegania naszych dokonań równie bardzo doceniam opowiedzenie się po stronie Nieba, jak i Piekła, Dobra czy Zła. Bo najzwyczajniej wtedy nie mam problemu ze zrozumieniem, o co w tym wszystkim chodzi...Jest to Coś po prostu dostatecznie wyraziste...
Jest rzeczą oczywistą, że wszyscy pragniemy DOBRA, w postaci dobrych decyzji czy też dobrych, a nawet bardzo dobrych wyborów...Czy wystarczy stosowanie się do tzw, dobrych praktyk i standardów, żeby być Mistrzem. Otóż NIE!!! Wtedy niestety będziesz przeciętny - tak samo jak wszyscy, którzy się do tych standardów przykładają.
Jeżeli na prawdę Chcesz być Mistrzem, Musisz podjąć ryzyko, Musisz się zgodzić na to, że nie będziesz wiedział, kiedy finał nastąpi i jaki będzie jego ostateczny, choć pożądany przez Ciebie kształt!. Ale jeżeli podjąłeś decyzję, że będziesz walczył o ten finał, masz zagwarantowane owe 51% sukcesu, o którym pisałem na początku.    
Co praktycznie oznacza ryzyko? Jeżeli na przykład chcesz, ażeby Twoja firma wygrywała przetargi, to:
a) jeżeli podejmiesz złe decyzje, nie będziesz ich wygrywał, a zapewne jeszcze obśmieją Twój projekt;
b) jeżeli podejmiesz dobrą decyzję, ale nie zaryzykujesz, wygrasz przetarg i zrealizujesz go jak każdy dobry rzemieślnik;
c) jeżeli podejmiesz dobrą decyzję i zaryzykujesz, wygrasz przetarg i stworzysz coś takiego, że wszyscy inni będą chcieli robić TO z Tobą bez przetargu - bo tylko Ty dostarczysz coś wyjątkowego!  

W blogu Spostrzeżenia 2018/01/27 - 18:44 Czytaj

Business Dialog Bulletin - widok książki

Premium Drupal Themes by Adaptivethemes