Przejdź do treści
Zapraszamy

Czytelników, rozmówców na forum, Autorów, Blogerów, Redaktorów,...

Przeczytaj o możliwościach korzystania z witryny i współpracy

Salon Business Dialog Klub Inspirations Klub Dialog CIO Business Meeting Point Kwintesencja Projekty Business Dialog

Podwójne życie menedżerów

styczeń 29, 2011 dodany przez admin

Klub Inspirations„Młode wilczki” to pokolenie, które znalazło jakiś swój sposób na poradzenie sobie z dwoma problemami: z przedmiotowym traktowaniem w pracy oraz z niepewnością przyszłości. Mówią o tym wyniki naszego ostatniego badania.

 

Andrzej Góralczyk

Od jakiegoś czasu w moich pracach badawczych koncentruję się bardziej na poszukiwaniu nowych hipotez, niż na sprawdzaniu starych teorii, gdyż uważam, że w obliczu rozpadu gmachu nauk społecznych nie nadążających za zmieniającym się światem, potrzebna jest praca u podstaw. Toteż badanie „Ścieżka kariery, ścieżka życia” – przeprowadzone przez nasz magazyn w grudniu – jest  eksploracją, która  rzuciła trochę nowego światła na położenie kilku pokoleń menedżerów i specjalistów.

Absolwnci, fot. Juraj Kubica, licencja CC

Kilka koniecznych wspomnień

W drugiej połowie lat 1970-tych badania nad tzw. orientacjami temporalnymi ujawniały nieodmiennie obraz dość przygnębiający, mianowicie ciągłość i stałość perspektywy życiowej młodych osób z wyższym wykształceniem. Przyszłość wyraźną, pewną i doskonale poukładaną przez system. Żartowaliśmy wtedy mówiąc o „samospełniających się marzeniach”. Pamiętam dramatyczny finał dyskusji redakcyjnej, którą Michał Ogórek zorganizował w „Przeglądzie Technicznym” w lipcu 1980 roku, gdy podsumowując wyniki tych badań, a młody byłem wówczas, powiedziałem iż odwrotnie, niż w przodującej doktrynie, „świadomość kształtuje byt” młodzieży. Lecz ta dyskusja nigdy nie ukazała się drukiem, gdyż miesiąc później stało się oczywiste, że wreszcie skutecznie zakwestionowaliśmy tę naszą  przyszłość uwikłanych. Nie znaczy to, że utraciliśmy perspektywę; wręcz przeciwnie, wzbogaciliśmy ją o nowe zadania. Trzeba było je odłożyć na później, ale przecież przez tych kilka ciężkich lat w dyskursie zbiorowym Polaków funkcjonowało pojęcie nadziei. Gdy już przyszedł czas tych zadań, miejsce nadziei zajęło „branie spraw w swoje ręce”. Potem zanikło i już nic w dyskursie naszym zbiorowym nie mówiło o naszych postawach wobec przyszłości osobistej, społecznej czy zawodowej. Dopiero parę lat temu pojawiło się określenie charakteryzujące w życzliwy i zabawny sposób najmłodszą generację kandydatów na wysokie stanowiska – „młode wilczki”. Znak, że dzieje się coś nowego, co warto zbadać.

Jak ewoluowało położenie kolejnych generacji wykształconej młodzieży przez te lata? Ano perspektywy pogarszały się z każdym rokiem, czy też rocznikiem absolwentów. Recesja lat 1987-99,  potem stagnacja lat 2002-2005, która zaznaczyła się wręcz wyzyskiem młodych ludzi zmuszonych do „bezpłatnych praktyk” w korporacjach. Stosunki pracy stały się parszywe, a perspektywy nader niepewne. Ci, którzy zdołali osiągnąć wysokie pozycje menedżerskie też nie mają łatwo, skoro są tak łatwo wymienialni...

Ten mój obraz historii najnowszej okazuje się nie tak zupełnie subiektywny, gdyż to właśnie wyniki ankiety wywołały go z mojej pamięci. Wyniki, które w jakiś sposób pokazują rezultat tego historycznego procesu.

W naszej ankiecie wzięli udział respondenci z dwóch środowisk, mianowicie menedżerowie i specjaliści aktywni na forum dyskusyjnym Golden Line oraz uczestnicy klubów menedżerskich organizowanych przez Business Dialog. Są w różnym wieku, wszyscy mają wyższe wykształcenie.

Różne generacje czy jedna społeczność?

Najbardziej obfity materiał z ankiety to odpowiedzi na kilka pytań o marzenia, pasje i zainteresowania, plany, a to wszystko w kontekście przewidywań odnośnie kariery i pozycji zawodowej oraz awansu materialnego.

Wyniki sugerują, że wszystkie grupy wiekowe w jednakowy sposób umiejscawiają siebie na ścieżce zawodowej. Na przykład, właściwie nikt spośród tych, którzy za 10 lat będą nadal czynni zawodowo (24-54 lata) nie przewiduje zmiany swej specjalności. Interesująca determinacja w czasach, w których konieczność zmiany zawodu w ciągu życia jednostki jest uznawana nieomal za pewnik. U wszystkich – tych najmłodszych, tych w średnim wieku i tych starszych. Albo drugi przykład: wszystkie te osoby – najmłodsze, młode i starsze – utrzymują się z pracy, ale połowa przewiduje, że za 10 lat ich głównym źródłem utrzymania będzie kapitał lub inne prawa.

Czyżby chodziło po prostu o ucieczkę z pozycji pracownika? Chyba tak, ponieważ grupa Respondentów „młodych”, obecnie składająca się w 3/4 z pracowników i w 1/4 z freelancerów, także przewiduje exodus z tej pozycji, najczęściej do własnego biznesu bądź za granicę. Sumaryczna prognoza obu grup jest wymowna – wg niej za 10 lat zaledwie 1/4 Respondentów z obu grup będzie pracownikami najemnymi.

No dobrze, ale dlaczego w grupie „młodych” jeszcze teraz 3/4 Respondentów to pracownicy, a nikt nie jest przedsiębiorcą? Powtórzmy też: dlaczego nikt z „młodych” i „starszych” nie utrzymuje się z kapitału? Moja hipoteza – ponieważ 6-8 lat temu nie byli tym jeszcze zainteresowani. Dopiero pogorszenie się stosunków pracy w latach 2002-2005 nakłoniło menedżerów i specjalistów z wszystkich trzech generacji do rozglądania się za alternatywą wobec pracy najemnej.

Można powiedzieć – wspólnota losu.

Wzorce samorealizacji

U 71% Respondentów z grupy „najmłodszych” występuje zgodność specjalizacji zawodowej i zainteresowań. Z treści odpowiedzi trudno się zorientować, czy w pracy realizują swoje zainteresowania, czy też zainteresowało ich to, co robią w pracy. W każdym razie z pewnością odczuwają, że mają interesującą pracę.

Pasje i zainteresowania Respondentów „młodych” są znacznie mniej zróżnicowane i bardziej wykrystalizowane, czy też wyartykułowane. Połowa z nich w pracy realizuje swoje pasje i zainteresowania albo praca jest ich pasją. W szczególności rola menedżera pozwala im zaspokajać zainteresowanie drugim człowiekiem i ludźmi w ogóle. Inne zainteresowania to uprawianie sportu, gotowanie (mężczyźni także), podróże, rodzina i aktywność twórcza. Związek pasji i zainteresowań z marzeniami występuje sporadycznie.

Pasje i zainteresowania Respondentów „starszych” i „najstarszych” (49 i więcej lat) nie mają związku ani z pracą zawodową, ani z marzeniami. Można powiedzieć – prawdziwe hobby. Respondenci z tej grupy realizują przede wszystkim swoje marzenia (100% Respondentów, 67% celów). Tylko 13% celów ma związek z pasjami i zainteresowaniami. Niespełna 7% celów jest nastawionych na spełnienie marzeń moralnych i „ogólnoludzkich” (aby świat był lepszy). Dla Respondentów w wieku powyżej 55 lat znaczenie mają też cele związane z wiekiem, takie jak utrzymanie sprawności czy samodzielności finansowej.

Dwie przyszłości

Poniższy wykres jest ilustracją odpowiedzi na pytanie o stopień realizacji pasji i zainteresowań. Różnice są znamienne. Bardzo charakterystyczna jest krótka perspektywa czasowa realizacji zainteresowań przez najmłodszych. Wygląda to tak, jakby były to zainteresowania do niecierpliwego spełnienia, „na teraz”, a może „na tymczasem”. To chyba nie są te hobby, na które czas przychodzi dopiero wraz ze zbliżającą się emeryturą.

Stopień realizacji pasji i zainteresowań

Warto także zauważyć, że grupa „młodych”, których pasje silnie wiążą się z pracą, wykazuje najsilniejszy „pesymizm” odnośnie spełniania swych pasji i zainteresowań. Rozczarowanie, zmęczenie, czy przewartościowanie? Tylko w tej grupie pojawiają się wypowiedzi świadczące o wielkim wysiłku i zmęczeniu, np. nadzieje że „w końcu wyjdę na swoje” albo „że nie będzie gorzej bo nie dam rady”. Więc być może intensywne poświęcanie się pracy prowadzi prędzej czy później do reorientacji na owo „prawdziwe hobby” charakterystyczne dla grup „starszych” i „najstarszych”. Praca, być może nadmiernie angażująca i intensywna, w pewnym momencie traci swoją satysfakcjonującą moc (wartość). Być może za sprawą pracodawców...

Ścieżka realizacji pasji i zainteresowań rozkłada się więc na dwa etapy: etap „dojrzewającego” związku pasji i zainteresowań z pracą, a w późniejszym wieku całkowite rozerwanie tego związku i reorientacja na „prawdziwe hobby”. To pierwszy aspekt tytułowego „podwójnego życia” menedżerów.

W ankiecie prosiliśmy o wypisanie trzech celów oraz przewidywanego stopnia ich realizacji. Interesujące może być spostrzeżenie, że Respondenci z dwóch najmłodszych grup wymienili pierwsze dwa cele jako te, które niemal w 100% urzeczywistnią się w ciągu 10 lat, natomiast stopnień przewidywanej realizacji celów wymienionych w trzeciej kolejności jest znacznie niższy. Wydaje się z tych odpowiedzi wyłaniać drugi aspekt owej podwójnej przyszłości. Czy nie jest tak, że w świadomości młodych ludzi istnieją jakby dwie przyszłości – ta bliższa, wypełniona niecierpliwym dążeniem do szybkiego spełnienia jednych zamierzeń i ta dalsza, w której lokujemy podróże czy napisanie książki?

Trzeba jeszcze dodać, że w każdej grupie istotnym zamierzeniem jest osiągnięcie stabilizacji materialnej i niezależności finansowej. Dążenie to jest zdecydowanie najsilniejsze w grupie „młodych” (u połowy Respondentów). We wszystkich grupach pojawia się ono jako cel, a w grupie „najstarszej” pojawia się także w sferze marzeń.

„Młode wilczki”

Przewidywania „najmłodszych” odnośnie statusu zawodowego są ambitne, ale realistyczne, gdyż dokładnie pokrywają się z dotychczasowymi osiągnięciami grupy „młodych”. Mianowice za 10 lat 62,5% osób z grupy „najmłodszych” przewiduje dla siebie pozycję prezesa zarządu lub równorzędną, czyli tyle samo, ilu Respondentów z grupy „młodych” zajmuje tę pozycję dzisiaj.

W ankiecie pytaliśmy także o przewidywaną wysokość dochodów z pracy, w porównaniu ze „średnią” (poniżej średniej, 1-2 średnich, 2-3 średnich i powyżej 3 średnich). Nie określiliśmy jednak o jaką średnią chodzi, gdyż zależało nam tylko na sprawdzeniu jak szybkie tempo swego awansu materialnego przewidują Respondenci. Poniższy wykres pokazuje, że grupa najmłodsza przewiduje iż już za 5 lat „przeskoczy” przeciętnie o całą kategorię wielkości dochodów, natomiast grupa Respondentów „młodych” przewiduje, że nie osiągnie takiej poprawy nawet w ciągu 10 lat. Należy tu dodać, że obie grupy bardzo podobnie oceniają swój obecny poziom „punktu startu”.

Przewidywany awans materialny

Cele Respondentów najmłodszych także są inne, niż pozostałych grup. Można je określić jako „pragmatyczne” czy też „podręcznikowe” – konkretne i mierzalne. Oto przykłady: „kupić mieszkanie, kupić większe mieszkanie, założyć rodzinę”, spędzić tyle a tyle czasu poza Polską, „specjalizacja w wybranych obszarach”, osiągnąć określony poziom wyników biznesowych, odbyć podróże „we wszystkie wytypowane [wcześniej] miejsca” itp. Nie znaczy to jednak, że młodzi są egoistami albo cynikami, gdyż występują tu także cele moralne, ogólnospołeczne, czy pełne fantazji.

Zbierając razem wszystkie powyższe charakterystyki można wysunąć hipotezę, że „młode wilczki” to pokolenie, które znalazło jakiś swój sposób na poradzenie sobie z dwoma problemami, które ujawniły się w odpowiedziach na ankietę. Z przedmiotowym traktowaniem w pracy zamierzają poradzić sobie uciekając jak najszybciej ze statusu pracownika najemnego. Zresztą nie oni jedni, ale ich wyróżnia plan. Precyzyjny plan, bowiem tylko precyzyjne plany dają szansę na poradzenie sobie z drugim problemem, mianowicie z niepewnością przyszłości. Ten plan dzieli ich przyszłość na dwa etapy. Najpierw etap szybkiego dorobienia się pozycji i pieniędzy stwarzających realne podstawy niezależności od polskiego tzw. rynku pracy. Mają na ten etap zapas motywacji w postaci zainteresowań wiązanych z pracą, który zamierzają „skonsumować” w całości.

Drugi etap to przyszłość inna, na którą jeszcze nie mają sprecyzowanego pomysłu, ale z „rozwiązanymi rękoma” – czas na założenie rodziny, na drugie dziecko, na napisanie książki, podróże i szaleństwa młodości. Czy będą chcieli uniknąć ciężkiej pracy charakterystycznej dla 30-40-latków? Nie sądzę. Przypuszczam, że na ten następny etap wyruszą z nowym zapasem motywacji wewnętrznej, zapewne innej, niż dzisiejsi zmęczeni i trochę rozczarowani 30-40-latkowie. Może zdołają i z tego następnego etapu „wycisnąć” więcej satysfakcji. Zapewne będzie to zależało od tego, czy powiedzie im się w etapie pierwszym. Życzę im tego.

Fot: Juraj Kubica, licencja CC

Business Dialog Bulletin - widok książki

Premium Drupal Themes by Adaptivethemes