Przejdź do treści
Zapraszamy

Czytelników, rozmówców na forum, Autorów, Blogerów, Redaktorów,...

Przeczytaj o możliwościach korzystania z witryny i współpracy

Salon Business Dialog Klub Inspirations Klub Dialog CIO Business Meeting Point Kwintesencja Projekty Business Dialog

Postawili na jedną kartę

czerwiec 25, 2007 dodany przez admin

Klub DialogRząd przyjął założenia do przyszłorocznego budżetu, uwzględniając obniżkę składki rentowej w wersji zaproponowanej przez wicepremier Zytę Gilowską. Parlament uchwalił, a prezydent podpisał.

Małgorzata Pokojska

Redukcja kosztów pracy to obok konsolidacji finansów publicznych sztandarowy projekt reformatorski pani wicepremier. Według wyliczeń resortu finansów, zmniejszenie składki rentowej o 7 pkt. proc. będzie kosztowało budżet w przyszłym roku 15 mld zł. Wpływy z tego tytułu zmniejszą się o 20 mld zł, ale część pieniędzy zostanie odzyskana w postaci podatków. Od wyższych pensji pracownicy zapłacą większy podatek dochodowy, a wyższe wydatki konsumpcyjne sprawią, że wzrosną wpływy z podatku VAT i akcyzy. Koszt całej operacji nie powiększy deficytu budżetowego, a więc nie zagrozi słynnej kotwicy budżetowej (30 mld zł).

Paradoksalnie, to, co pozytywne w projekcie założeń do budżetu i na czym resort finansów zbudował prognozę makroekonomiczną, jest jednym z jego podstawowych zagrożeń. Wiadomo, że koalicjanci PiS chcą pieniądze, których zresztą nie ma, przeznaczyć na cele socjalne, a więc przejeść. Sprzymierzeńcem rządu jest PO, ale jej politycy zapowiadają, że będą walczyć o większą obniżkę stawki dla pracodawców. Według projektu rządowego, w tym roku beneficjentami redukcji mają być pracownicy, a w przyszłym roku pracownicy i pracodawcy podzieliliby się obniżką po połowie. Redukcja stawki rentowej dla pracodawców wyniosłaby więc 2 pkt. proc.

Odrzucenie redukcji klina podatkowego według projektu rządowego zburzyłoby prognozę makroekonomiczną zawartą w założeniach do przyszłorocznego budżetu. Obniżenie kosztów pracy ma bowiem przyczynić się do wzrostu zatrudnienia, dochodów i popytu konsumpcyjnego. Według rządowej projekcji, w 2008 r. bezrobocie powinno spaść do 9,9 proc., spożycie wzrosnąć o 4,7 proc., inwestycje o 14 proc., a PKB o 5,7 proc. Przewiduje się więc osłabienie tempa wzrostu PKB w porównaniu z obecnym rokiem (według prognoz 6,5 proc.) oraz tych motorów, które ciągną gospodarkę – konsumpcji i inwestycji (przewidywany wzrost w tym roku odpowiednio 5,3 proc. i 18 proc.). Nieznacznie przyspieszyć ma natomiast inflacja z 2 proc. (prognoza na ten rok) do 2,3 proc.

Rząd przyjął założenia do budżetu w tej postaci, zanim parlament uchwalił przepisy redukujące stawkę rentową według jego koncepcji. Pokazał więc, że jest zdeterminowany obniżyć koszty pracy. Dla pracodawców oznacza to tylko mały krok, ale w dobrym kierunku. Nikt dotychczas nie odważył się go zrobić, choć wiadomo, że koszty pracy są jedną z największych barier wzrostu gospodarczego. Jeśli planowana obniżka przyniosłaby pożądane efekty, byłby to najlepszy dowód, że trzeba dalej iść tą drogą.

Business Dialog Bulletin - widok książki

Premium Drupal Themes by Adaptivethemes