Przejdź do treści
Zapraszamy

Czytelników, rozmówców na forum, Autorów, Blogerów, Redaktorów,...

Przeczytaj o możliwościach korzystania z witryny i współpracy

Salon Business Dialog Klub Inspirations Klub Dialog CIO Business Meeting Point Kwintesencja Projekty Business Dialog

„Odruch stada” wobec Open Source

maj 22, 2007 dodany przez admin

Będąc już jakby weteranem wdrożeń wolnego oprogramowania nie domyślałem się nawet, z jak wielką rezerwą jest ono traktowane.

Paweł Moszumański

Dopiero niedawno, podczas dyskusji o przyszłości Open Source usłyszałem, że w świadomości wielu managerów-decydentów Open Source to tylko młodzi ludzie, fascynaci, najczęściej hakerzy... Tak to jest przedstawiane przez media. W efekcie decydenci nie wiedzą, jak poważny potencjał intelektualny jest zaangażowany w Open Source. Nie wiedzą, że za Open Source stoją stoją największe światowe uczelnie, a także czołowe firmy informatyczne, gdyż to pozwala im rozwijać rozwiązania szybciej, niż konkurencja. To oznacza, że Open Source jest de facto motorem postępu.

Teraz przy wielu okazjach drążę temat i zastanawiam się, co wstrzymuje decydentów-menadżerów od podjęcia decyzji o wdrożeniu oprogramowania Open Source. Mam na wytłumaczenie tego zjawiska kilka teorii.

  1. „Lepszy stary wróg niż nowy”. Wróg czy przyjaciel – jeszcze nie wiemy ale strach przed nowym, nie znanym i tajemniczym jak cale IT paraliżuje nas... Po co następny kłopot, kupmy to co mają wszyscy... i tu przechodzimy do następnej teorii.

  2. Przypadek zbierających chrust Indian. Kiedyś był dowcip o Indianach, którzy zbierali chrust bo usłyszeli w radio że będzie sroga zima, a w radio twierdzono że będzie sroga zima bo Indianie zbierają chrust. Inaczej mówiąc „odruch stada”. Na pewno lepsze jest to, co mają wszyscy, bo przecież niemożliwe żeby wszyscy się mylili.

  3. Pewna modyfikacja teorii numer 1 to „dwa grzyby w barszcz”. Gdy zmagamy się z biznesem, gdy walczymy o byt naszej firmy, to dorzucenie jeszcze do tego czegoś nieznanego i ogólnie źle widzianego przyprawia decydentów o ciarki, szczególnie że na horyzoncie pojawia się kolejna teoria.

  4. „Rolex vs casio”. Wszyscy pomyśleliby, że wdrażam Open Source dlatego, że nie stać mnie na inne oprogramowanie. Potencjalni klienci nabiorą przekonania, że moja firma ma marny standing.

Oczywiście jest jeszcze teoria nr 5, zamykająca dyskusję.

  1. „Open Source nie nadaje się do prawdziwych biznesowych wdrożeń, bo przecież Gartner w raporcie napisał...”.

Prawda zapewne leży gdzieś po środku. Trochę strach, trochę zapatrzenie na innych, ale także niedojrzałość niektórych rozwiązań Open Source, niska popularność tychże, brak wystarczająco rozwiniętego rynku usług... To wszystko razem sprawia iż „biznesowa strona IT” wciąż z dużą rezerwą spogląda na Open Source.

Trzeba więcej śmiałków, którzy zdecydują się jako pierwsi na wdrożenia wolnego oprogramowania, wtedy na pewno obawy przez nim rozpłyną się, a rynek usług rozwinie się, bo rynek nie znosi próżni.

W publikacji: 
Biuletyn Nr 2, maj 2007

Business Dialog Bulletin - widok książki

Premium Drupal Themes by Adaptivethemes