Skip to main content
Zapraszamy

Czytelników, rozmówców na forum, Autorów, Blogerów, Redaktorów,...

Przeczytaj o możliwościach korzystania z witryny i współpracy

Salon Business Dialog Klub Inspirations Klub Dialog CIO Business Meeting Point Kwintesencja Projekty Business Dialog

Umysł kreatywny, czyli umysł ścisły i wytrenowany

April 28, 2019 by Anonimowy

Ostatnio sporo rozmawiam, czytam i piszę o automatyzacji procesów, o wdrażaniu robotów software'owych, o nowym charakterze pracy ludzi w środowisku cyfrowym - wiadomo, jest to jeden z najważniejszych tematów w Klubie Dyrektorów Finansowych "Dialog". To są dobre rozmowy, dopóki nie włączą się ludziom w mózgu stereotypy dotyczące tego, co człowiek umie najlepiej i do czego został stworzony. Oczywiście, chodzi o kreatywność, komunikację i relacje międzyludzkie. 
Wszystkie te umiejętności tej sfery określa się jako umiejętności miękkie. Moim zdaniem, nie ma chyba bardziej szkodliwego wyrażenia niż "umiejętności miękkie". Są trzy powody. Po pierwsze, do owych mitycznych "miękkich" umiejętności odwołujemy się wtedy, gdy po prostu brakuje nam kompetencji w dziedzinie organizacji pracy, zarządzania zasobami pracowników, np. ich czasem, energię, wiedzą, a także wtedy gdy nie umiemy poradzić sobie z porażkami w osiąganiu celów. Wtedy menedżerowie głoszą potrzebę umiejętności "miękkich", zamiast potrzebę podniesienia własnej wiedzy o zarządzaniu.
Po drugie, uważamy że umiejętności "miękkie" to te, w których jesteśmy niezastępowalni przez roboty i algorytmy, więc te zawody i zadania zostaną na zawsze domeną człowieka, co ma ukoić nasze nerwy zszargane z powodu postępu technologii. To bzdura, bo wiele z tego, co nazywamy "miękkimi" umiejętnościami wymaga bardzo ścisłej wiedzy i dyscypliny intelektualnej, i roboty sobie lepiej z poradzą niż niedouczeni ludzie, którym wystarczy zaklęcie "miękkie umiejętności".
No, właśnie, po trzecie. Miękkie czy raczej bardziej twarde niż specjalistyczne umiejętności inżynierskie, finansowe, informatyczne, itd itd?
To prawda, że coraz cenniejsze w pracy, w życiu społecznych są te właśnie umiejętności: kreatywność, komunikacja i relacje międzyludzkie. Z tym że błędnie są one ograniczane do wrażliwości, uważności, czułości i empatii. To są piękne cechy, ale jeśli tylko przy nich pozostaniemy, to nie osiągnięmy żadnej kreatywności czy spójnego zespołu, a jedynie  przyjemny aczkolwiek nieskuteczny rodzaj rozmamłania i czułostkowości oraz kółko adoracyjne. 
Rozważmy taką kreatywność. Naprawdę osiąga się ją jedynie wrażliwością i wybraźnią? Tymi miękkimi cechami? No, nie. Aby być kreatywnym trzeba mieć ścisły i stale ćwiczony umysł, trzeba mieć formację intelektualną wynikającą ze znajomości i przestrzegania logiki, trzeba znać zasady przeprowadzania dowodów, jak np. w matematyce czy filozofii, trzeba dysponować wiedzą z różnych dziedzin, aby dostrzegać powiązania, te same wzory czy skojarzenia, trzeba być oczytanym w literaturze, żeby coś wiedzieć o naturze ludzkiej, trzeba być zanurzonym w różnych społecznościach, aby mieć wyobraźnią, jak w życiu może być, trzeba mieć odwagę, dzielność i hart.
Kreatywność to jest twarda umiejętność wynikająca z wiedzy, znajomości metodyk, dyscypliny umysłowej, przestrzegania praw nauki oraz wybitnych cech charakteru. 
Oczywiście, nie stoi to w sprzeczności z byciem człowiekiem wrażliwym i czułym. To się nawet świetnie składa. Bo wtedy jest szansa, że ta czułość i wrażliwość nie zmarnuje się w durnym działaniu.
 

W blogu Spostrzeżenia 04/28/2019 - 13:20 Czytaj

Business Dialog Bulletin - widok książki

Premium Drupal Themes by Adaptivethemes