Skip to main content
Zapraszamy

Czytelników, rozmówców na forum, Autorów, Blogerów, Redaktorów,...

Przeczytaj o możliwościach korzystania z witryny i współpracy

Salon Business Dialog Klub Inspirations Klub Dialog CIO Business Meeting Point Kwintesencja Projekty Business Dialog

Strategia inwestycyjna - kompetencje do jej oceny i kryteria oceny

November 16, 2019 by Anonimowy

Generalnie można podzielić strategie gry rynkowej, bądź inwestycyjnej, na oparte o analizę fundamentalną i techniczną, która jest de facto formą, na ogół uproszczoną, analizy powiązań statystycznych. Dla precyzji wydaje się lepiej mówić o analizie typu fundamentalnego i statystycznego.
Ta pierwsza opiera się o znajomość powiązań gospodarczych, społecznych, politycznych oraz psychologii mas. Odwołuje się do istniejących zależności i przykładów, że w przeszłości w podobnej sytuacji nastąpił określony skutek i stąd można wnioskować, że to się powtórzy. Takie rozumowanie intuicyjnie brzmi przekonywująco. Jednak jest ono obarczone wielkim ryzykiem błędu. Po pierwsze, identyczne sytuacje przecież nigdy nie występują. Następnie w przedstawianych sytuacjach rozpatrywany jest jeden, dwa lub trzy mechanizmy, które wystąpiły w omawianym przypadku, a  w rzeczywistości współzależności są tysiące. Diagnoza, że mamy sytuację identyczną bądź podobną nie opiera się też na przedstawieniu wszechstronnej analizy - nigdy nie możemy być pewni czy uwzględniliśmy wszystkie istotne elementy.
Wreszcie te same fakty mogą być efektem zupełnie innych przyczyn i powodować również diametralnie różne reakcje rynkowe. Siła oddziaływania poszczegółnych informacji (pod wpływem informacji uczestnicy rynku podejmują decyzje) może być również diametralnie różna: od wywołania praktycznie żadnej reakcji po reakcje  lawinowe, histeryczne. Również kierunek reakcji może być różny.
Przywołajmy dwa zaledwie przykłady. Wygrana w wyborach parlamentarnych partii socjaldemokratycznych oznacza dla firm, że obciążenia podatkowe będą rosły w celu pokrycia kosztów transferów socjalnych, a pracownicy stawać się będą bardziej roszczeniowi. Przekłada się to na zmniejszenie realizowanego zysku, a nawet jego całkowitą utratę i bankructwo firm. Ta ogólnie znana zależność powoduje, że oczekiwanie wygranej socjaldemokratów przekłada się na spadek cen akcji, a po ich wyborze powinny ceny te jeszcze bardziej spaść.
Tymczasem zdarza się często, że ogłoszenie wyników zwycięstwa lewicy łączy się z początkiem wzrostów na giełdzie. Skąd tak się dzieje? Otóż w okresie poprzedzającym wybory z powodu oczekiwanego zwycięstwa lewicy kursy spadają i często w wyniku paniki następują nadmierne spadki. Kiedy więc oczekiwanie sprawdzi się, kończy się spekulacja na spadki i kursy odwracają się. Tym bardziej, że często zgodnie z zasadą strach ma ‘’wielkie oczy‘’ zmiany podatkowe nie są tak drastyczne, gdyż obietnice wyborcze nie są zawsze wykonywane, w związku z tym uruchamia się myślenie, że jednak nie będzie tak źle.
Okupacja Kuwejtu przez Saadama Huseina i zapowiedź wyzwolenia go przez koalicję państw zachodnich uruchomiła lęk przed katastrofą, zapowiedziano podpalenie pól naftowych, a w efekcie spadek podaży ropy. Ceny ropy poszybowały w górę. Prasa przewidywała ich następny drastyczny wzrost po wybuchu wojny oswobadzającej Kuwejt. Spekulanci wykupywali więc wszystkie zapasy ropy i przyszłą jej produkcję. Wybuch wojny spowodował rzeczywiście kilkugodzinną super hossę,  a następnie jednak jeszcze szybsze spadki. Spekulanci, którzy zakupili ropę rozpoczęli jej sprzedaż, a że kupujących nie było wielu ceny leciały szybko ‘’na południe’’. To z kolei powodowało, że wywołana panika przyspieszyła tempo i zakres spadków. I tak zamiast gwałtownych wzrostów ( super hossy) pojawiła się fala szybkich spadków, a zatem dokładnie odwrotnie.
Na rynku finansowym  często mamy do czynienia, że taka sama, bądź bardzo podobna informacja wywołuje zupełnie przeciwne reakcje. Zjawisko to zdobyło nazwę paradoksów giełdowych i mamy do czynienia z nim częściej niż wielu uczestnikom może to się wydawać. Stąd tak wiele rozsądnie brzmiących oczekiwań w oparciu o analizę fundamentalną może zawieść ich twórców. Pamiętajmy przy tym, że krytyczna ocena prognozy fundamentalnej zrobionej przez zawodowców jest bardzo trudna dla osób nie będących ekspertami w tej dziedzinie. I dlatego, niestety, większość inwestorów nie potrafi wyłapać możliwych zagrożeń.

Aby więc umieć zweryfikować zasadność przedstawionej strategii, zarówno na zwyżkę, jak i spadek cen akcji trzeba mieć dostęp do wiarygodnych i szczegółowych danych z firmy, co nie jest na ogół możliwe oraz znaczną umiejętność oceny funkcjonowania firmy i możliwych zmian w poziomie generowanego zysku. Trzeba zatem mieć również poza znajomością księgowości i rozumienia tzw. kreatywnej księgowości, znajomość stosowanych technik i technologii w danym przedsiębiorstwie i branż,y włącznie z oczekiwanymi możliwymi zmianami. Na ceny surowców, produktów, jak i usług wpływają też bodźce płynące z polityki. Dotyczy to zarówno branży, w których działa przedsiębiorstwo, jak i branż powiązanych zarówno po stronie dostawców( zmian w ewentualnych kosztach pozyskiwania surowców, podzespołów i energii), jak również odbiorców - możliwych zmian po stronie popytu, wreszcie możliwych zmian w cenie siły roboczej, z kolei koszty pracy mogą ulec znacznym zmianom w wyniku zmian politycznych, prawnych i instytucjonalnych. Niewątpliwie powinniśmy ocenić również pozycję danego przedsiębiorstwa wewnątrz branży, jego ewentualna przewagę nad innymi i możliwość jej utraty.
Godnym podkreślenia jest fakt, iż obecnie zmiany w metodach wytwórczych przebiegają nieporównanie szybciej niż w przeszłości, co oznacza, że wydawałoby się dość stabilny popyt może bardzo szybko zaniknąć. Popyt na pył miedziany był znaczny i nie bardzo wyobrażalny był jego zanik dopóty, dopóki nie została wyeliminowana technika kineskopów w aparatach TV. W przeciągu 2-3 lat ów popyt zanikł.

Następną umiejętnością konieczną do zweryfikowania zasadności prognozy gospodarczej jest umiejętność obiektywnej oceny oczekiwanej koniunktury rynkowej i gospodarczej. Oznacza to ocenę koniunktury dla danej gospodarki, gospodarek powiązanych z gospodarką danego kraju, które z kolei mogą być uzależnione od koniunktury w innych krajach, a szczególnie najsilniejszych krajach świata. Jednym z ważnych elementów wpływających na koniunkturę są zachodzące procesy polityczne: od zmian  w wyniku demokratycznych wyborów, przewrotów po zaangażowanie w zimne i gorące wojny.
Wpływ większych wojen oddziaływuje na gospodarkę wielu neutralnych krajów zarówno pozytywnie, jak o negatywnie. Bogacą się one na dostawach do krajów prowadzących wojnę, których gospodarki z jednej strony, mogą podlegać zniszczeniu, a z drugiej strony, wojny generują bardzo znaczny popyt na surowce, materiały i broń - konieczne do prowadzenia wojny. Często również na żywność, gdyż ogołocenie rolnictwa z siły roboczej odbija się na produkcji rolnej.  Równocześnie przerwanie niektórych szlaków transportowych może bardzo istotnie wpłynąć na przesunięcia, zarówno popytu, jak i podaży. Nie mówiąc o tym, że zagrożenie produkcji i dostaw powoduje zmianę cen surowców bądź produktów. Takim dobitnym przykładem są konflikty na Bliskim Wschodzie odbijające się na cenie ropy naftowej, a przez to na gospodarkach prawie wszystkich państw świata.
Niezwykle rzadko w przedstawionych rekomendacjach prezentowana jest taka wielopiętrowa analiza, jeżeli w ogóle jest ona dokonywana i prawie wszystkie, bądź wszystkie elementy są w niej  uwzględniane.  Jeszcze rzadziej owa kompleksowa analiza dokonywana jest samodzielnie, zwykle opiera się na publikowaniu cudzych poglądach tzw. ogólnie uznanych autorytetów. O słabościach takich prognoz pisałem w poprzednim poście.
Dobrym przykładem wpływu bardzo odległych zmian na cenę surowca, ale i również cen akcji firm go wydobywających, jak i tych których jest on podstawowym czynnikiem kosztotwórczym, są wahania cen siarki w pierwszym dziesięcioleciu tego tysiąclecia. Wtedy pod wpływem zmian przepisów w Kanadzie - ograniczenie eksportu - i gwałtownego wzrostu popytu w Chinach w wyniku uruchomienia inwestycji w przemyśle chemicznym, połączonego z opóźnieniem uruchomienia tam kopalń siarki, pojawiała się gwałtowna bańka spekulacyjna, która równie gwałtownie pękła w pod wpływem ujawniania faktu uruchomienia inwestycji wydobywczych.
 
Trudno oczekiwać od przeciętnego ciułacza, a nawet doświadczonego inwestora, aby był w stanie przeprowadzić krytyczną analizę wszystkich owych zależności.
Odnosząc się do rekomendacji adresowanych do szerokiej klienteli zauważmy, że dotyczą one głównie oczekiwania ruchu wzrostowego. A przecież na rynku występują zarówno wzrosty, jak i spadki, i tych drugich wcale nie jest tak mało. Dobrze docierającym do odbiorców, lecz często nieracjonalnym argumentem jest odwoływanie się do istniejącego już trendu wzrostowego i "oczywistej" jego kontynuacji. A przecież trendy nie trwają wiecznie i podlegają odwróceniu.
Analitycy ilustrujący swoje poglądy chętnie odwołują się do przykładów z przeszłości, często potwierdzających konieczność kontynuowania istniejącego już trendu. Taka argumentacja jest dobrze przemawiająca do odbiorcy. Jednak należy, poza powyższymi zastrzeżeniami, przypomnieć, że nic nie powtarza się w sposób absolutnie identyczny i dość nawet odległe różnicę powodują istotnie różną reakcję, co tym łatwiej może się wydarzyć, że rynek orientuje się zawsze na część pojawiających się informacji i zmienia ciągle wagi znaczenia poszczególnych informacji.
To wszystko powoduje że fałszywe prognozy mogą pojawiać się w sposób zupełnie niezamierzony  przez wykonujących analizę, jak i w sposób intencjonalny, gdy duży gracz chcąc zrealizować zyski z już dokonanego ruchu próbuje pobudzić popyt ze strony głównie drobnych inwestorów. Odwrotnie, przy planowanych zakupach można przy pomocy ujawnianych rekomendacji swoich, bądź "niezależnych" ekspertów, starać pobudzić podaż po to, by móc możliwie dogodnie dokonać samemu zakupów. Choć nie jest to postępowanie etyczne, a w niektórych krajach nawet bardzo ostro karane, nie można wykluczyć, że może ono występować i to nawet dość często.

Zastanawiając się nad prognozami opartymi o analizę statystyczną i ich logikę należy zwrócić uwagę, na eliminacje przypadkowości prezentowanego sukcesu i prawdopodobieństwa jego kontynuowania. Oznacza to dość proste ustalenie, czy przedstawiona próba jest reprezentatywna i przy jakim poziomie ufności oraz jakie jest prawdopodobieństwo odwrócenia trendu. W wytłumaczeniu zasad budowy strategii znaleźć się powinno uzasadnienie doboru instrumentów inwestycyjnych oraz przyjętego horyzontu czasowego. Podobnie jak w przypadku budowy strategii opartej o analizę fundamentalną portfel powinien być zdywersyfikowany,  a w dywersyfikacji nie może być pominięta analiza wewnętrznych korelacji pomiędzy instrumentami.
Poziom dywersyfikacji wynikać powinien z akceptowanego przez inwestora poziomu wahań krzywej dochodowości. Wreszcie niewątpliwie rygorystycznie stosowana musi być  zasada ograniczenia ryzyka. To znaczy, że zawsze przy otwieraniu nowej pozycji należy przyjąć maksymalny poziom akceptowanej straty i rygorystycznie stosować się do niej. Z kolei przy ustalaniu poziomu akceptowanej straty należy wziąć pod uwagę zakres oczekiwanego ruchu i ich wzajemną relację. Dopuszczenie do odstępstw w tej materii, zgodnie z zasadą nadziei, że niedługo niekorzystny dla nas trend się odwróci, wcześniej czy później prowadzi do brutalnego przywołania do rzeczywistości.
Ostatnią zasadą, która powinna być stosowana, a w każdym razie jej brak prowadzi do istotnego obniżenia dynamiki rentowności, jest zasada scalling in i scalling out. Polega ona na tym, że proporcjonalnie do prawdopodobieństwa ruchu w określonym kierunku zwiększamy lub zmniejszamy wielkość zaangażowania. Zasada ta, niestety, również nie jest często stosowana.
Porównując zakres umiejętności jaki należy posiadać, aby móc ocenić zasadność oferowanych obu rodzajów strategii inwestycyjnych, zauważmy, że rozumowania typu fundamentalnego wymagają nieporównanie większej ilości interdyscyplinarnej wiedzy a analizy oparte o zależności statystyczne wymagają specjalistycznej, lecz z jednej choć szerokiej i skomplikowanej dziedziny.
Poświęćmy wreszcie uwagę zagadnieniu dywersyfikacji portfela inwestycyjnego, a konkretnie wymiarom w których należy ją dokonywać.
Najbardziej znana i rozpowszechniona jest dywersyfikacja branżowa w papiery wartościowe różnych branż oraz w różne typy instrumentów inwestycyjnych( akcje, obligacje, lokaty w walutach obcych, złoto, instrumenty pochodne, nieruchomości i t.d.). Należy jednak pamiętać, że naprawdę skuteczna dywersyfikacja powinna obejmować również zróżnicowanie geograficzne oraz sezonowe, czego prostym przykładem może być sprzedaż lodów latem, choinek przed Bożym Narodzeniem i prowadzenie szkółki narciarskiej zimą.
Prawie niestosowaną jest metoda dywersyfikacji metodologicznej, co oznacza, że sygnały do dokonywania inwestycji, w tym zwiększenia i zmniejszenia pozycji oraz wyjścia z niej opieramy na zupełnie innych metodologiach, stosując przy tym filtry pochodzące również z różnych metodologii. Jest to bez wątpienia najbardziej zaawansowana forma dywersyfikacji, a stosowanie wszystkich rodzajów dywersyfikacji prowadzi do zmniejszenia się stopnia wahań krzywej rentowności, nie odbijając się na spadku tempa jej wzrostu, przeciwnie podnosząc go. Podsumowując:

  1. Stosunkowo łatwiej jest ocenić zasadność oferowanej strategii o ile opiera się ona o zależności natury statystycznej, aczkolwiek nie jest to też proces prosty.
  2. Można korzystać z wzorcowych modeli publikowanych w specjalistycznych nisko nakładowych biuletynach, opartych zarówno o analizę fundamentalną, jak i statystyczną stosowanych strategii, oczywiście przy zachowaniu kilku zastrzeżeń:
  3. Strategie muszą posiadać wiarygodny track record;
  4. Muszą zawierać w sobie dostatecznie płynne aktywa;
  5. Inwestycje dokonywane powinne być w warunkach zapewniających ich bezpieczeństwo.

Można wreszcie wyszukać instrumenty inwestycyjne zbudowane przez instytucje opisane w poprzednim artykule "Dobór doradców inwestycyjnych i firm zarządzających kapitałem. Co jest ważne, a co nieistotne" oraz zbudowane przez nie produkty inwestycyjne według wyżej wymienionych zasad.Takie strategie są w stanie realizować kilkudziesięcioprocentowe stopy zwrotu rok do roku. Ważne jest  przy tym zwrócenie uwagi na relację zysku do maksymalnego drawdownu, jak również dopasowania do indywidualnego profilu awersji do ryzyka, oraz  minimum i maximum wielkości portfela inwestycyjnego z punktu widzenia niezakłócania własnymi posunięciami rynków, na których podejmujemy inwestycje, wreszcie płynności dóbr inwestycyjnych i samego  stopnia płynności instrumentu.
 
Życzę przemyślanych i udanych inwestycji na rynkach finansowych.

W blogu Spostrzeżenia 11/16/2019 - 18:29 Czytaj

Business Dialog Bulletin - widok książki

Premium Drupal Themes by Adaptivethemes