Skip to main content
Zapraszamy

Czytelników, rozmówców na forum, Autorów, Blogerów, Redaktorów,...

Przeczytaj o możliwościach korzystania z witryny i współpracy

Salon Business Dialog Klub Inspirations Klub Dialog CIO Business Meeting Point Kwintesencja Projekty Business Dialog

Czym dla Ciebie jest lotnisko?

May 16, 2019 by Anonimowy

Port lotniczy. Bramki. Wypatrywanie ewentualnego terrorysty. Limity na wódkę, pastę do zębów, Jakieś tam podwyższone ciśnienie, bo kolejka do kas, na odprawę. Miejsce na swój sposób rzadko odwiedzane. Chyba najbardziej z nich wszystkich fascynowało mnie lotnisko księżnej Julianny na Karaibach. Plaża, tłumy pięknych kobiet w bikini i przelatujące 20 metrów nad głowami samoloty.

Ja na swoje lotnisko przychodzę codziennie. Wczoraj wylądował na nim mój pomysł na lepsze jutro. Jutro ląduje raport dla klienta. A dziś jak zwykle wschód słońca, poranna kawa, ścinka z kolegą/ koleżanką o to i owo. Jest w nim też miejsce na pilota. Dobrze jak wyłapie jakiś dobry western lub kolejną wersję Despacito. 

Czy Moja Droga/ Mój Drogi pomyślałaś/eś kiedykolwiek, że każda firma, to też lotnisko? Weźmy na warsztat coś bardzo, ale to bardzo odległego od przystani dla samolotów. Farma kur. Lądują na niej tysiące jajek, lądują tony pasz, nowe pisklęta. Jest ciągły ruch w interesie. Każda kura ma swój check-in do klatki z ziarnem, jest tam też "luk bagażowy", którym jajka płyną do miejsca przeznaczenia. A smród - cóż jest na swój sposób przyjemny dla tych, którzy się w nim pławią 24 godziny na dobę. Tak samo jak przyjemne są perfumerie w strefach wolnocłowych i przylotniskowe sklepy z garniturami, w których nie więcej jak trzech klientów dziennie wkłada coś na siebie między lądowaniami.  

Z całą pewnością nie ma na świecie firmy bardziej sformalizowanej jak lotnisko. Na wszystko jest paragraf, ścisła procedura, optymalna "ścieżka podejścia" do lądowania. Za jakiś czas pomyślimy o autonomicznych lotniskach, gdzie bilet wyda nam robot, "obmacają" nas sztuczne ręce, nie mówiąc już, że na samym pokładzie samolotu przywita nas i pożegna wirtualny pilot.

Jeżeli więc każdą firmę przyrównamy do lotniska, nie ważne czy to będzie miejski zakład oczyszczania, kino-teatr, dyskoteka, Orlen, browar, itp., zawsze w nich znajdziemy takie przymioty, jak:
= pilot;
= odprawa;
= strefa wolnocłowa;
= "potencjalny" terrorysta.

Zmierzam do tezy, że w dzisiejszych czasach wygra ta firma, która będzie świetna w każdym z tych 4 obszarów. 

PILOT

Ktoś zapyta, czemu pilota mieszam z lotniskiem? Głównie dlatego, że  jest to pewien symbol. Przystojny pilot z piękną stewardessą zawsze pozostanie dobrą reklamówką każdego lotniska. 

W każdej firmie dobry pilot, to po prostu dobry plan. Plan, który:
a) mówi kiedy można wylądować, czyli dający odpowiedź na różne ograniczenia;
b) jest przede wszystkim  dobrą mapą drogową do wyznaczonego celu;
c) wskazuje narzędzia, którymi cel będzie można zrealizować.

ODPRAWA

Odprawa, to po prostu szara codzienność. To jednak misterna sztuka, o tym, co robić, żeby 2+2 równało się 5 oraz żeby cały czas przeskakiwała iskra pomiędzy tysiącami dobrych pomysłów, a ich mądrą realizacją.

No i co banalne, ale bardzo ważne. Kontrola kosztów.

STREFA WOLNOCŁOWA

Dlaczego strefa wolnocłowa jest tak przez nas lubiana na płycie lotniska. Otóż dlatego, że mamy przeświadczenie, że kupujemy tam taniej, mimo że co do zasady jest cholernie drogo.

Strefa wolnocłowa w każdej firmie to dla mnie po prostu patent na to, jak zarządzać pracownikami. Dziś o każdego z nas toczy się walka na śmierć i życie. Pracownika jest utrzymać bardzo trudno, bo konkurencja nie śpi. Mamy prawdziwą III wojnę światową o talenty.

Moim pomysłem na utrzymanie pracownika w każdej firmie jest "strefa wolnocłowa". Chodzi po prostu o to, żeby pracownik był nie tylko podniecony tym, że przychodzi do pracy, ale żeby miał przekonanie, że robi na tym najzwyczajniej świetny interes. 

I tylko firmom, którym uda się wymyślić coś więcej niż przelew na konto, uda się w przyszłości przetrwać. Kto stworzy swój pomysł na "strefę wolnocłową", ten wygra. Po prostu będzie miał ludzi, żeby robić biznes.

"POTENCJALNY" TERRORYSTA

To nic innego, jak sztuka identyfikacji i zwalczania zagrożeń. I jest to zdecydowanie coś więcej, niż któraś już wersja War of Warcraft, w której trzeba unieszkodliwić nową mutację potwora. Dziś jak znajomość tabliczki mnożenia niezbędny jest misterny plan, który 24 godziny na dobę analizuje ryzyka, podpowiada działania, wszczyna alarmy i rysuje alternatywne ścieżki wyjścia z opresji.

To przede wszystkim internet narzędzi analitycznych i czujników, poza którymi na końcu potrzebny jest Robert Lewandowski, żeby wykończyć akcję i strzelić gola. 

W blogu Spostrzeżenia 05/16/2019 - 10:57 Czytaj

Business Dialog Bulletin - widok książki

Premium Drupal Themes by Adaptivethemes